wtorek, 18 lutego 2014

Oszukać przeznaczenie


Raz po raz i do potęgi 

 

Popijając napój bogów (czyt. colę) wyłaniam się z zaświatów. Jeszcze nie do końca, albowiem moje biedne zepsute lapciątko leży gdzieś i czeka na naprawę. Czeka już dość długo, co skwitować jestem w stanie wyłącznie soczystym "nosz k####, noo..." bo nic innego mi nie pozostaje. O komputerowym odwyku pewnie skrobnę jakieś wnioski ale to dopiero jak dziecko wróci do mamusi. 
Teraz zaś chciałam Was uraczyć opowieścią na temat oszukiwania przeznaczenia.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Kobietą jestem


Oto jestem... i wciąż się zmieniam.


Cześć. Jestem sobie małą dziewczynką ze wsi. To tak w skrócie. Wieeelkim skrócie. Z racji lilipuciej (jest jakaś mniejsza?) wagi, mam problem z postrzeganiem siebie jako kobiety. I nie chodzi mi tu o rozmiar stanika, pfff, ten najmniej mi przeszkadza. Mam problem raczej z tym, by poczuć się kobietą i tak też być traktowaną w końcu przez otoczenie. Bo jak narazie jestem sobie małą dzidzią w za wielkim swetrze wygrzebanym ojcu z szafy. Tylko co zrobić, skoro tak bardzo go lubię?